Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Urban fishing

Obraz
Urban fishing zdobywa coraz większą rzeszę zwolenników. W różnych krajach można spotkać zapaleńców ze spinningiem łowiących drapieżniki w scenerii miejskiej, organizowane są zawody wędkarskie. Wzięło i mnie na miejskie łowy. Postanowiłem odwiedzić swoją okoniową miejscówkę z czasów, kiedy mieszkałem w Krakowie. Miałem trochę czasu po pracy, więc uzbrojony w mój ulubiony, ostatnio, zestaw (SG Parabellum 0-7g + spro addiction Micro Cast + techron 0,03) zacząłem biczować wodę. Łowiłem gumami odlanymi w domowych warunkach w moich testowych kolorach. Pierwsza godzina wypadła bardzo słabo. W wędkowaniu przeszkadzał silny wiatr a ryby nie chciały reagować na żadne próby przechytrzenia. Brania doczekałem się na moim „drugim dołku”. 

Malutki sandaczyk był dobrą wróżbą na popołudnie nad Wisła, woda „otworzyła się”. Pojawiły się fajne okonie i sporo drobnego sandacza (do 40 cm). Powoli ustawał wiatr i łowienie stawało się przyjemniejsze. Na trzecim dołku czekała mnie niespodzianka.…