Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

kleniki, klenie i KLEŃ

Obraz
Dawno nie odwiedzałem tej starej opaski i sobotni wypad traktowałem trochę zwiadowczo, chciałem też przetestowac zrobione niedawno gumki. Pierwsze rzuty nie napawały optymizmem, ale i tak zanotowałem jakieś brania na nowe rippery. Przyłożyłem się na serio dopiero od miejsca, które umownie nazywam barkówką. W ruch poszły woblerki pływające. Długo kombinowałem, zanim zwróciłem uwagę opaskowych kleni na przynętę. Przypadł im do gustu zielony akrylek o dośc wyraźnej pracy. Pierwszy konkretny kleń odprowadził wobka pod samą szczytówkę i dyskretnie zniknął w nurcie. To był kawał ryby. Następne kleń był znacznie mniejszy, taki czterdziestaczek, ale i on nie uderzył. Przeszedłem troszkę niżej i poprowadziłem wobka tak, żeby przeszedł jakiś metr od wystających przy brzegu głazów. Przy wyjściu z luku nastąpiło miękkie branie i już po zacięciu wiadomo było, że to będzie jeden z tutejszych „dziadków”. Hamulec zagrał i kleń zaczął swoje manewry. Ale po dośc krótkim, jak na waruki i sprzęt, holu ry…

Gumowe klenie

Obraz
Wypad nad wodę był z tych spontanicznych. Szybka decyzja, zjazd nad wodę i montowanie sprzętu w drodze na miejscówkę. Miałem niewiele ponad godzinę, żeby poszukać boleni lub kleni na moim odcinku Wisły. Czy szukałem skutecznie? Hmm… nie bardzo. Woblerem boleniowym porzucałem może 20 minut i zniechęcony silnym wiatrem przeniosłem się na kleniową miejscówkę. Stan wody był dramatycznie niski, ale pod samym brzegiem woda sączyła się przez głębszy dołeczek. Postanowiłem, że przynajmniej przetestuję nowe modele gumek kleniowo-jaziowych przygotowane na końcówkę sezonu 2015. Wybór był dobry, bo już przy pierwszym przeprowadzeniu wabika zauważyłem cień, który wystartował do ripperka i pewnie zassał gumę. Hol na delikatnym sprzęcie był przyjemny, mimo, że rybka miała ciut poniżej 40 cm. Po uwolnieniu klenia nie spodziewałem się już niczego szczególnego, ale następne rzuty przyniosły jeszcze dwie kolejne ryby, z których jedna, niestety się wypięła. Woda zaczęła opadać jeszcze bar…