Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Jak dziecko...

Obraz
Niedziela, miały być bolenie, ale było tak gorąco, że postanowiłem przeczekać do wieczora. W międzyczasie przymocowałem mały spławik do wklejanki, wyciągnąłem puszkę z kukurydzą, zanęciłem i zarzuciłem zestaw. Po chwili spławik drgnął i poczułem się jak mały chłopiec. Brały klenie, krąpie i piękne karasie. Największe sztuki ok 30-40 cm. To było bardzo miłe popołudnie nad Wisłą. Wieczorem zmontowałem spinning i porzucałem chwilę z rapami. Dwie sztuki uderzyły w wobka ale, żadnej nie udało się wyholować.  Brały bardzo ostrożnie, może podbijały tylko wabik. Karasie i tak zdominowały niedzielne łowy.