Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

Przedpremierowy boleń

Obraz
W planie miały byc klenie i jazie. Wziąłem nad wodę muchówkę, ale podniesiona rzeka nie pozwoliła na dogodne podejście do żerujących ryb i swobodne machanie linką. Próbowałem łowic, więc woblerkami i paproszkami. Chciałem przetestowac kamerkę gopro, którą nabyłem na wiosnę . Jazie były bardzo wstydliwe, ale nieduży boleń ok 50 cm miał duże parcie na szkło.
Tak jakby nie wiedział, że ma jeszcze dwa dni "luzu". Po niecałej godzince burza wygoniła mnie do domu.

Pechowa wiosna

Obraz
Kwiecień, ten miesiąc bardzo lubię, ale w tym roku jakoś nie mam szczęścia. Złamałem już dwa fajne kijki, a wszystkie ryby łowione przeze mnie nie przekraczały jak na razie 35 cm. Wczoraj, w końcu, wybrałem się nad Wisłę. Na początku znowu mi nie szło. Wiatr dawał się we znaki a na dwóch pierwszych miejscówkach nie miałem nawet skubnięcia. Przeniosłem się na nieduży dopływ i było ciut lepiej. Pierwsze brania, nieśmiałe trącenia przynęty przez "pokłute" ryby. Szybka decyzja i znowu wróciłem nad Wisłę. Nad rzeką wiatr wiał dalej w najlepsze. Po pierwszym, kontrolnym rzucie poczułem konkretne targnięcie, ale ryba spięła się zaraz po zacięciu. Wobler przepłynął może metr i miałem kolejne branie. Zaciąłem jazia, który jednak po kilku "bujnięciach" również spadł. Sprawdziłem kotwiczkę ale wszystko wydawało się ok. Tymczasem wiatr powoli cichł i dało się zaobserwować powierzchniową aktywność ryb. Przyłożyłem się do łowienia i udało się złowić... leszcza, który zasmakował …