Jesień też na gumowo...

 
Mini gumki nie przestają mnie zadziwiać. Łowienie na dużej październikowej wodzie przyniosło kilka niespodzianek. Tu było sporo szczęścia, bo działałem bez stalki. Nie zawsze są szczupaki, są dni kiedy wiślany latawiec ratuje dzień...


Najbardziej jednak lubię okonie. One dają mi sporo zabawy. Ryby 30+ trafiają się coraz częściej.



Komentarze

  1. ładny szczupak i chyba okoń jak się nie mylę. Jaki wymiar miał okoń nowwwak? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki, nie mierzylem rybek, okon na oko 30+, na mojej Wisle takie juz mnie cieszą :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rybki z małej rzeczki

Muchowe bolenie

Spinningista w muchowym raju