Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

Wiślane muchowanie

Obraz
W końcu przewietrzyłem swoją muchówkę. Niżówka na Wiśle utrzymuje się już dość długo i stan wody jest naprawdę dramatyczny. Po bezowocnym, dwugodzinnym biczowaniu miejscówki spinningiem  postanowiłem, choć przez godzinkę spróbować suchej muchy. Trochę żałowałem, że ten pomysł wpadł mi do głowy tak późno. W krótkim czasie złowiłem kilka kleników, jelca, bolenika i jednego grubszego klenia. Ryby były aktywne i jeśli tylko zdołały uprzedzić wszędobylskie ukleje, chętnie wychodziły do muszki. Trzeba będzie znowu "zaatakować" jeśli tylko pogoda się utrzyma...

Słoneczny wrzesień

Obraz
Wczorajszy wypad zaczął sie dość pechowo zarówno dla mnie jak i dla bolenia który uderzył w mojego ulubionego wobka chwię po zetknięciu się przynęty z wodą. Ryba wykonała krótki odjazd w stronę zatopionych korzeni i po około mnucie przetarła linkę. Miejmy nadzieję, że poradzi sobie jakoś z kotwiczką i zdziesiątkuje jeszcze niejedno stadko uklejek. Pogoda była wyśmienita, a ryby aktywne. Po zmianie kalibru wabików i przniesieniu się na inną miejscówkę złowiłem kilka kleni , jelcy i jazików. Sukces przynosiły jedynie „indiańskie podchody” i cierpliwe, płytkie prowadzenie przynęt. Największą rybą popołudnia był guby kleń długości 43 cm.