Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

Sierpniowe klenio-jaziowanie

Obraz
7.00. Znowu łowienie zacząłem od ulubionej opaski. Co jakiś czas przy brzegu pokazywał się boleń, ale w planie były dziś klenie i jazie. Rapka najwyraźniej chciała zaznaczyć swoją obecność, bo zaatakowała z impetem dwu-centymetrowego woblerka i tylko ona jedna chyba wie jakim cudem się nie zapięła. Przeszedłem kilkanaście metrów dalej i złowiłem niedużego klenika. Za chwilę na czarnego mikruska w żółte kropki połakomił się jaź. Na samym końcu rozmytej opaski przysiadłem na trochę dłużej. W tym miejscu pojawiają się ładne klenie, ale dość trudno je przechytrzyć. Nie inaczej było tym razem.

Parę nerwowych "puknięć", jakieś odprowadzenia i wreszcie jest. Pewne branie z powierzchni na smużaka w naturalnym spływie. Ostatnie minuty łowienia poświęciłem płani żwirkowej poniżej opaski. To miejsce nie należy do łatwych, zwłaszcza na "niżówce", a tym razem łowienie utrudniały jeszcze cały czas wieszające się na kotwiczkach rośliny. Musiałem trochę poczekać aż klenie wrócą, b…