Niedzielne wędkowanie...

W niedzielne przedpołudnie zawitaliśmy nad stawy w miejscowości Wieniec. Nim jeszcze wszyscy rozłożyli wędki Iga złowiła swojego pierwszego karpia...


Mimo świetnego początku później nie było tak okazale...


Daria walczyła dzielnie z karasiami...


Pogoda dopisała, było chyba nawet „zbyt ładnie” a to zachęcało ważki do zalotów w nadbrzeżnych zaroślach


Ach te karasie...

Brań i rybek było bardzo dużo, ale, niestety, wielkością nie powalały. Na koniec Kowal złowił jeszcze jednego karpia i tak zakończyło się niezielne rordzinne wędkowanie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

I znowu przyjdzie maj - woblery Ławica

Sierpniowe muchowanie

Wzdręgi, krasnopiórki, pięknotki...