Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2011

Poranek nad Wisłą

Obraz
Niedziela, sobotnie deszcze wystraszyły większość wędkarzy i o 7 rano, nad rzeką byłem prawie sam. Ataków powierzchniowych nie było nigdzie widać, ale jak tylko słońce lekko zaczęło przebijać się przez chmury, przy brzegu, na siedmiocentymetrowego woblera, udało się złowić bolenia ok 60 cm.


W sumie zaliczyłem jeszcze 2 kontakty z boleniami. Najpierw jeden maluch uderzył w wobka prawie pod nogami, ale go nie zaciąłem, a chwilę później, po braniu w warkoczu i krótkim holu ok 50-centymetrowy wypiął się przy brzegu. Na koniec wystraszył mnie jeszcze spory leszcz zaczepiony przypadkiem za płetwę grzbietową i zadowolony wróciłem do domu ok 10.00...

Dzień Bolenia...

Obraz
Dzień Bolenia, a w zasadzie popołudnie, mniej więcej ok g 17... rzeka Wisła

W rolach głównych wystapili:







Woblerka zaatakowało w sumie 13 bolków z czego 9 udało się szczęśliwie wyholować. Poza jednym maluszkiem ok 35 cm cała reszta była miarowa, 3 szt w przedziale 40-50 cm i 5 rybek między 50 i 60 cm.

Majowa Wisła

Obraz
Pierwsze ciepłe majowe dni. To miał być tylko taki testowy półtoragodzinny wypad, ot przysłowiowe podbicie karty obecności nad rzeką. Zaczęło się od szczupaka, który na napływie zaatakował woblerka JL przemalowanego na czerwonooką uklejkę, za jakiś czas zanotowałem mocne, niezacięte i bardzo agresywne branie w nurcie, następnie na kiju zameldował się ładny boleń, który jednak po szybkim odjeździe wypiął się robiąc świecę niczym pstrąg. Na samym końcu po wodzie przegonił mnie pan leszcz przypadkowo podczepiony za płetwę grzbietową. Czasem dobrze jest wyskoczyć na rybki po pracy, nawet na godzinkę, dwie...