Posty

Wyświetlanie postów z 2009

Zakończenie sezonu pstrągowego - San 2009

Obraz
23.08 - Łączki, łowimy od rana na suchą muchę. Pada deszczyk, ale woda jest czysta. Łowimy kilka lipieni w przedziale 30-33 cm i parę pstrągów, z których tylko jeden jest okołowymiarowy. Brania są, ale bez rewelacji, najciekawsze efekty przynosi mała czarna muszka zawiazana na haczyku nr 18. Po objedzie meldujemy się w naszej kwaterze w Postołowie i ruszamy na zwiedzanie Sanu powyżej mostu. Rezultaty podobne jak w serii porannej. Lowienie kończymy ok 18 i pędzimy zakupić jednodniowe licencje na OS, na następny dzień.

24.08 - Eldorado, nazwa bardzo wymowna i napewno nie na wyrost. Ryby żerują wszędzie, a my stoimy, rzucamy... i nie możemy dobrać odpowiedniej muchy. Pod koniec żerowania okazuje się, że najlepsze wyjścia notujemy do dość dużych much przypominających wylatujące chruściki. Łowimy pierwsze lipienie ok 35 cm. Po południu dieta rybek sie zmienia i brania są bardzo rzadkie. Monotonię przerywa pstrąg, którego Kowal zapina na płani łowiąc na żyłkę 0.11... mówi, że całkiem ładny, …

Weekendowy spacer nad Wisłą

Obraz
Ciepłe letnie popołudnie, "błogosławieństwo" żony, plecak, wędka i do busa... Jeśli można choć przez chwilę porzucać spinningiem, to trzeba takie okazje wykorzystywać. Jestem nad Wisłą. Już na samym początku pewien wąsaty pan uzbrojony w dwie Tatry Mocne postanowił mi doradzić i towarzyszyć (na szczęście tylko przez chwilę). Opowiadał o całych siatach "taaakich garbusów", które "brali z kumplem", ale to jakiś czas temu, bo teraz okonie gdzieś się wyniosły... Dowiedziałem się, że w okolicach mostu kolejowego "lepiej nie łapać", bo mnóstwo zaczepów i kamieni. Tyle mi wystarczyło. Postanowiłem obłowić to miejsce i mimo całkowicie "wakacyjnej" pogody udało mi się skusić do brania cztery całkiem ładne okonki i małego sandaczyka, który zapiął się za dwie kotwiczki woblera. Przynętą dnia okazał się cztero-centymetrowy jugolek z zielonym grzbietem. Miałem jeszcze kilka brań, ale nic godnego uwiecznienia na zdjęciu nie udało się złowić.

Lipcowa Skawa

Obraz
To był bardzo ciepły dzień. Od samego początku wiadome było, że wyprawę należy traktować raczej jako wakacyjny spacer z wędką.
Na pierwszy ogień poszła sucha mucha. Wychodziły do niej nieduże klenie i bardzo małe pstrążki pochodzące, najprawdopodobniej, z tegorocznych zarybień. Godzinkę poświęciłem na spinning. Miałem do przetestowania parę chrabąszczy i dwie bromby Andrzeja Lipińskiego. Mimo kilku brań nie udało mi się niczego zaciąć (trzeba będzie poświęcić troche więcej czasu na dopracowanie metody powierzchniowej). Po zmianie przynęty złowiłem jeszcze trzy okonie. Uderzyły w żółtego paproszka przy filarze mostu kolejowego. Póżniej zmieniałem jeszcze wędki, by ostatecznie zakończyć na przepływance, ale poza małym kleniem nie udało się żadnej rybki skusić do brania. Ucieszyła mnie spora ilość świnki, która, przez nikogo nie niepokojona, stała sobie w bystrzach. Wszystkiemu przyglądał się bocian, za którym moja małżonka biegała po brzegu z aparatem. Nie był specjalnie zainteresowany p…

Majowe wędkowanie w Bieszczadach

Obraz
Łowienie, grillowanie, lenistwo... Ładny karpik... Ster przejmuje kapitan Jola, ale po chwili stwierdza, że woli łowić pstrągi:)
Tymczasem rybka słabnie... Trochę za mały ten podbierak, jaja se robicie chłopaki?




Lądowanie na brzegu i szczęśliwy łowca


Pójdziesz z Tatusiem na rybki Czerwony Kapturku?


Człowiek wszystko musi sam robić...

Sielanka trwa, ale tylko trzy dni